Oficjalna Strona Klubu
Bez nazwy-5

Było tak blisko… Polonia – Górnik Łęczna 1:3

Szok, niedowierzanie… Ciężko opisać słowami to, co wydarzyło się w ostatnich minutach meczu Polonia – Górnik Łęczna. Sensacyjne zwycięstwo nad beniaminkiem 1 ligi było dosłownie o krok, ale zabójcza końcówka gości pozbawiła nas marzeń o awansie do kolejnej rundy.

 

Nasza drużyna zagrała świetne zawody i była równorzędnym rywalem dla graczy Górnika. Od pierwszych minut nasi zawodnicy grali bez żadnych kompleksów i na boisku nie było widać różnicy dwóch klas rozgrywkowych. Już w 10 minucie stuprocentową sytuację strzelecką miał Mateusz Danieluk, gdy po błędzie bramkarza nie trafił do pustej bramki. Chwilę później udokumentowaliśmy jednak dobrą grę na początku meczu i po golu Alana Majerskiego objęliśmy prowadzenie. Podrażnieni stratą bramki goście starali się szybko odpowiedzieć ale nasza formacja defensywna dowodzona przez grającego kapitalne zawody Adriana Błaszkiewicza skutecznie rozbijała ich ataki. I tak też wyglądała gra przez kolejne minuty spotkania – gracze Górnika dążyli do wyrównania ale mimo większego posiadania piłki nie zagrażali poważnie bramce Polonii a nasi zawodnicy groźnie kontratakowali (ataki napędzał przede wszystkim wprowadzony po przerwie Dro Narcisse). Z biegiem czasu goście stwarzali sobie coraz więcej sytuacji ale przeważnie były to strzały niecelne lub na posterunku był nasz bramkarz. Gdy w ostatnim kwadransie spotkania rywale nie wykorzystali dwóch dobrych sytuacji wydawało się, iż szczęście nam sprzyja i uda się dociągnąć zwycięstwo do końca. Niestety, chwila nieuwagi spowodowała, iż w 90 minucie spotkania strzałem zza pola karnego Przemka Charęzę zaskoczył Serhij Krykun. Goście poczuli wtedy krew i poszli za ciosem. Już po 2 minutach niefortunnie piłkę do swojej bramki skierował Michał Czabanowski, którą wcześniej wybił nasz bramkarz po strzale głową zawodnika gości. Próbując ratować wynik nasza drużyna odkryła się i nadziała się na szybką kontrę po której w sytuacji sam na sam z bramkarzem końcowy wynik ustalił Przemysław Banaszak. Po tym golu sędzia główny zawodów zakończył spotkanie i z awansu do 1/16 mogli się cieszyć zawodnicy Górnika.

 

Porażka w takich okolicznościach boli, ale możemy być bardzo zadowoleni z postawy naszej drużyny. Świetna postawa z wymagającym rywalem jest dobrym prognostykiem na przyszłość i pokazuje, że stać nas na wiele. Przed nami kolejne spotkania w ramach rozgrywek III ligi i tam będziemy się starali udowodnić, iż postawa w meczu z Górnikiem to nie był przypadek.

1/32 Pucharu Polski na szczeblu centralnym – Edycja 2020/2021

 

KS Polonia Nysa – Górnik Łęczna 1:3 (1:0)

Bramki: Alan Majerski 13′ – Serhij Krykun 90′, Michał Czabanowski (samobójcza) 92′, Przemysław Banaszak 94′

 

Polonia: Przemysław Charęza – Kacper Izydorczyk, Luka Redek, Adrian Błaszkiewicz, Michał Markiewicz, Tomasz Mamis, Rafał Bobiński (66 Mateusz Nazar), Patryk Perkowski (78 Michał Czabanowski), Alan Majerski (46 Dro Narcisse Ble), Daniel Golus (55 Patryk Ostrowski), Mateusz Danieluk (55 Adam Setla)

 

Górnik: Adrian Kostrzewski – Maciej Orłowski, Paweł Baranowski (46 Tomasz Midzierski), Kamil Pajnowski, Leândro (56 Kamil Rozmus), Aron Stasiak, Adrian Cierpka (46 Tomasz Tymosiak), Bartłomiej Kalinkowski (65 Marcin Stromecki), Igor Korczakowski (46 Serhij Krykun), Karol Struski, Przemysław Banaszak

 

Żółte kartki: Bobiński, Setla – Baranowski, Pajnowski.

Video z bramkami

Galeria zdjęć