Oficjalna Strona Klubu
pixel

Thriller w Gaci. Punkt na inaugurację rundy rewanżowej

Od remisu i pierwszego punktu z meczu wyjazdowego w sezonie rozpoczęliśmy rundę rewanżową w III lidze. Spotkanie to, zwłaszcza w drugiej połowie przyniosło dużą huśtawkę nastrojów ale ostatecznie żadna z drużyn nie mogła się cieszyć z kompletu punktów. W naszej drużynie świetne zawody zagrał Adam Setla, który skompletował klasycznego hattricka.

Do meczu w Gaci nie przystąpiliśmy ostatecznie w najmocniejszym zestawieniu. W trakcie piątkowego rozruchu urazu, który wykluczył go z gry doznał Dro Narcisse. Jego brak był aż nadto widoczny, osamotniony z przodu Adam Setla nie miał należytego wsparcia i często musiał w poszukiwaniu piłki cofać się do środkowej części boiska.

 

Pierwsza połowa sobotniego meczu nie przyniosła zbyt wiele emocji. Gra z obu stron była szarpana, a długimi okresami na twardej murawie panował chaos połączony z wieloma błędami indywidualnymi zawodników. Więcej sytuacji strzeleckich stworzyli sobie jednak gospodarze i to oni mogli się cieszyć z prowadzenia po 45 minutach gry. Bramkę zdobył ich najlepszy strzelec Marcin Przybylski, z bliskiej odległości pokonując Kaisa Al-Aniego. Naszej drużynie udało się raz znaleźć drogę do bramki Foto-Higieny, lecz po strzale głową Maćka Pisuli sędzia boczny podniósł chorągiewkę oznaczającą pozycję spaloną. Godnym odnotowania był również strzał z około 30 metrów Adama Setli, wybroniony przez bramkarza gospodarzy.

 

Druga połowa z nawiązką odrobiła brak emocji z pierwszej części gry. Rozpoczęła się ona dla nas idealnie – już dwie minuty po wznowieniu gry mogliśmy się cieszyć z bramki wyrównującej. Podanie od Patryka Ostrowskiego dostał Adam Setla i z bliskiej odległości znalazł po raz pierwszy tego dnia drogę do bramki drużyny z Gaci. Radość nie trwała jednak długo, po zaledwie 3 minutach musieliśmy grać w dziesięciu po czerwonej kartce dla Kaisa Al-Aniego za faul na Marcinie Przybylskim. Ta sytuacja nie podłamała na szczęście naszych zawodników i niedługo później objęliśmy prowadzenie w meczu po drugiej bramce Adama, któremu tym razem podawał Jakub Wojtaszek. W kolejnych minutach do głosu zaczęli dochodzić gracze gospodarzy, efektem czego były dwie bramki i przechylenie szali na swoją korzyść. To nie był jednak koniec emocji w tym dniu i w samej końcówce spotkania po raz kolejny przypomniał o sobie Adam Setla. Nasz najlepszy strzec zdobył piękną bramkę strzałem z okolic szesnastki, tym samym pieczętując swój kapitalny występ oraz ratując jeden punkt dla naszej drużyny. W samej końcówce dopisało nam również szczęście, gdy w ostatniej akcji meczu w sytuacji sam na sam z Piotrem Kowalczykiem przestrzelił najlepszy snajper Foto-Higieny Marcin Przybylski.

 

Dopisujemy do swojego dorobku pierwszy punkt z meczu wyjazdowego. W normalnych okolicznościach można by było mówić o lekkim niedosycie (strzelenie trzech goli i brak zwycięstwa), ale zważając na wszystkie okoliczności (przede wszystkim gra w 10 przez ponad 40 minut) punkt ten szanujemy. A skoro udało się w końcu po raz pierwszy zapunktować to czas na pierwszą wygraną na obcym stadionie. I z takim też założeniem udamy się w przyszłą sobotę do Rybnika.

Foto-Higiena Błyskawica Gać – KS Polonia Nysa 3:3 (1:0)

 

Bramki: Michał Przybylski 31′ i 64′, Paweł Pytel 75′ – Adam Setla 47′, 57′, 85′

 

Polonia: Al-Ani – Pisula, Leśniak, Błaszkiewicz, Zapotoczny – Izydorczyk (46′ Wojtaszek), Bobiński, Perkowski (81′ Danieluk), Witsanko (50′ Kowalczyk), Ostrowski – Setla