Oficjalna Strona Klubu
Bez nazwy-5

Trenerski dwugłos po spotkaniu Polonia – Foto-Higiena

Grzegorz Dorobek – trener Foto-Higieny Gać:

 

Spotkanie rozpoczęliśmy cofnięci, swoich szans upatrywaliśmy w grze z kontry. Myślę,  że plan udało się rywalizować – oprócz bramki ze stałego fragmentu gry mieliśmy jeszcze dwie okazje do strzelenia drugiego gola i które to powinniśmy wykorzystać.  Bramka na jeden do zera trochę nas uspokoiła i udało się to prowadzenie utrzymać do przerwy. Pierwsze 25 minut drugiej odsłony to dramat w naszym wykonaniu – praktycznie nie było nas na boisku. Nie wiem z czego to wynikało, po części mogło to być spowodowane utratą sił. Szczytem tego naszego kryzysu była bramka strzelona przez gospodarzy, która trochę nas jednak obudziła z letargu. Udało się po ładnej akcji strzelić drugą bramkę a następnie skupiliśmy się na obronie bardzo korzystnego rezultatu.

Zwycięstwo cieszy i jesteśmy bardzo szczęśliwi z udanego początku sezonu. Martwi mi jednak postawa zespołu w drugiej połowie i najbliższe dni będę to analizował aby taka sytuacja nie powtórzyła się w kolejnych spotkaniach.

Arkadiusz Bator – trener Polonii Nysa:

 

Pierwsza połowa trochę przespana, trochę mało agresywna i za spokojna przede wszystkim w grze ofensywnej. W drugiej połowie mając w głowie niekorzystny rezultat ruszyliśmy na przeciwnika, zepchnęliśmy go praktycznie w okolice jego pola karnego. Poskutkowało to strzeleniem bramki wyrównującej, wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą i za chwilę padną kolejne bo wszystko na to wskazywało. Przygotowanie kondycyjne i atrybuty czysto piłkarskie były wtedy po naszej stronie, jednak nie udało się w jednej sytuacji przypilnować zawodnika gości i niestety straciliśmy bramkę, która co tu nie mówić podcięła skrzydła moim zawodnikom. Walczyliśmy do końca o tę bramkę, o remis – nie udało się i pozostaje nam skupić się na wyciągnięciu wniosków oraz kolejnych spotkaniach. Cieszy mnie fakt, iż wszyscy zawodnicy są zdrowi i będą do mojej dyspozycji w środowym finale Pucharu Polski z Stalą Brzeg.