Bez nazwy-5

    Udany rewanż Piasta. Porażka na inaugurację rundy wiosennej IV ligi

    Nieudana inauguracja rundy wiosennej w IV lidze opolskiej. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie w meczu pucharowym do Strzelec udawaliśmy się z wiarą w ponowną wygraną i udany początek zmagań rewanżowych. Niestety, to gospodarze po końcowym gwizdku dopisali sobie trzy punkty do ligowej tabeli a nam pozostało wrócić do Nysy “na tarczy”.

     

    Spotkanie w Strzelcach od początku miało wyrównany przebieg, z biegiem czasu do głosu jednak zaczęli dochodzić gracze naszej drużyny. Najlepszą sytuację do zdobycia bramki mieliśmy w 20 minucie spotkania – najpierw po strzale Maćka Bajora głową kapitalnie obronił bramkarz gospodarzy a dobitka Marcina Ściańskiego wylądowała na słupki bramki Piasta. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli gospodarze, czego skutkiem były dwie sytuacje bramkowe (strzał głową ponad bramką oraz przede wszystkim strzał Gwaze w poprzeczkę). Do szatni obie drużyny schodziły jednak z bezbramkowym remisem.

     

    Druga połowa rozpoczęła się kapitalnie dla Polonii. W 49 minucie spotkania sędzia zawodów podyktował rzut karny nas, po zagraniu zawodnika gospodarzy ręką w polu karnym. Do piłki podszedł niezawodny z reguły w takich momentach Rafał Bobiński, ale tym razem fatalnie przestrzelił. 7 minut później nastąpiła kolejna sytuacja, która miała wpływ na końcowy wynik spotkania. Vladyslav Dvorovenko źle obliczył lot piłki i z całym impetem wpadł na zawodnika Piasta, za co początkowo został ukarany żółtą kartką ale po naradzie z sędzią liniowym główny arbiter zdecydował o bezpośredniej czerwonej kartce. Ta sytuacja miała duży wpływ na naszych zawodników – w grę Polonii wkradł się chaos z czego skorzystali gracze Piasta. W 72 minucie ładną akcję zespołową z najbliższej odległości wykończył Munyaradzi i gospodarze objęli prowadzenie. Zastępujący trenera Polaka Tomasz Nowak próbował coś zmienić wpuszczając na boisko kolejnego napastnika ale nie przeniosło się to na sytuacje bramkowe dla nas. W 84 minucie spotkania wydawało się, iż może jednak uda się sięgnąć po zdobycz punktową – po dośrodkowaniu Maćka Bajora piłkę do siatki Piasta skierował Adam Setla, ale sędzia boczny uznał iż w momencie strzału zawodnik naszej drużyny był na pozycji spalonej. Powtórki pokazują, iż najprawdopodobniej sędziowie podjęli błędną decyzję, gdyż w momencie podania Adam znajdował się na linii z obrońcami gospodarzy.

     

     

    W samej końcówce spotkanie nie mająca nic do stracenia nasza drużyna odkryła się, z czego skorzystali gospodarze wyprowadzając kontrę, którą celnym strzałem zakończył Sowiński ustalając końcowy wynik spotkania.

    Piast Strzelce Opolskie – Polonia Nysa 2-0 (0-0)
    Bramki: 1-0 Munyaradzi – 72., 2-0 Sowiński – 88.
    Piast: Chrobak – Wastag (65. Weiss), Jys, Kozołup, Kaczmarek – Strzelecki, Gwaze, Cembolista (81. Olewicz), Sowiński – Zimon (59. Dada), Munyaradzi (75. Gwózdek)

    Polonia: P. Kowalczyk – Stasiak, T. Kowalczyk, W. Bajor, Dworowenko – M. Bajor, Perkowski, Bobiński, Mroziński (40. Setla), Majerski (77. Duda) – Ściański (66. Marcelo).