Oficjalna Strona Klubu
Bez nazwy-5

Z Tarnowskich Gór wracamy na tarczy. Gwarek – Polonia 3:1 [Video]

Szósty mecz wyjazdowy w tym sezonie i szósta porażka na koncie. Tym razem lepsza od naszej drużyny okazała się drużyna Gwarka Tarnowskie Góry, która pokonała nas 3:1. Katem Polonii okazał się Dawid Jarka – zdobywca wszystkich bramek dla gospodarzy.

W składzie Polonii na dzisiejszy mecz doszło do 5 zmian w porównaniu do sobotniego meczu w Kluczborku, m.in. debiut w III zaliczył Przemek Charęza a po blisko dwóch miesiącach od pierwszej minuty zagrali Tomek Kowalczyk i Mateusz Nazar. Drużynę na boisko po raz pierwszy jako kapitan wyprowadził Adrian Błaszkiewicz.

 

Spotkanie rozpoczęło się najgorzej jak mogło, ponieważ po raz trzeci z rzędu straciliśmy bramkę w początkowym fragmencie gry. Tym razem gospodarze otworzyli wynik już w 3 minucie, gdy po faulu Adriana Błaszkiewicza na Sebastianie Pączce rzut karny wykorzystał Dawid Jarka. Mecz nie był porywającym widowiskiem, gra zarówno Gwarka jak i Polonii pozostawiała wiele do życzenia a po obu stronach było wiele niedokładności i strat. W 17 minucie udało się naszej drużynie doprowadzić do wyrównania. Bramkę zdobył Adam Setla, który po zagraniu Tomasza Mamisa popisał się solową akcją i strzałem sprzed pola karnego pokonał Andrzeja Wiśniewskiego, zdobywając 7 gola w tym sezonie. W kolejnych minutach obie drużyny stworzyły sobie sytuacje strzeleckie, drużynie gospodarzy udało się nawet trafić do bramki Polonii ale sędziowie uznali, że w tej sytuacji strzelec był na pozycji spalonej. Po naszej stronie trzeba odnotować sytuację Tomka Mamisa (prostopadłe podanie od Patryka Perkowskiego), którą wyjściem z bramki przerwał bramkarz Gwarka oraz niecelny strzał Adama Setli. Gdy wydawało się, że do szatni zawodnicy zejdą przy rezultacie 1:1 padła druga bramka dla gospodarzy. Złe zagranie Przemka Ostrowskiego w środkowej strefie boiska przejął Jakub Dyląg i wyprowadził kontrę, zakończoną prostopadłym podaniem w pole karne, a Jarka wbiegł w „szesnastkę” i mając przed sobą tylko wybiegającego Przemysław Charęzę, z 14 metrów posłał piłkę do siatki.

 

Początkowe minuty drugiej połowy miały wyrównany przebieg, a obie drużyny miały swoje szanse na zdobycie bramki. Po stronie Polonii okazję do zmiany wyniku mieli m.in. Adam Setla, Tomek Mamis czy Dro Narcisse. W ekipie gospodarzy nadal najgroźniejszy był Jarka, który był motorem napędowym praktycznie każdej groźnej sytuacji pod bramką Przemka Charęzy. I to właśnie on został bohaterem Gwarka w 67 minucie, gdy strzelając trzeciego gola w tym spotkaniu wyprowadził swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Naszego bramkarza pokonał strzałem głową z bliskiej odległości po dobrym dośrodkowaniu od Sebastiana Dworaczka. Zaledwie 3 minuty później strzelec hattricka musiał przedwcześnie opuścić boisko, gdy sędzia zawodów Paweł Kucharczyk wręczył mu drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę. Od tej chwili z wiadomych względów to nasza drużyna przejęła inicjatywę na boisku i z każdą minutą coraz bardziej atakowała bramkę Andrzeja Wiśniewskiego. Nie udało się jednak tego przełożyć na klarowne sytuacje strzeleckie, a strzały Adam Setli, Dro Narcisse czy Mateusza Danieluka okazywały się za słabe bądź mijały bramkę gospodarzy.

 

Przegrywamy kolejne spotkanie w lidze i na 6 spotkań do końca rundy jesiennej nasza sytuacja w tabeli jest już bardzo zła. Kolejne spotkanie, które zagramy w najbliższą sobotę w Nysie zdaje się być tym z gatunku “meczu o życie” i brak zwycięstwa ostatecznie odrzuci nasze marzenia o dobrym miejscu po rundzie jesiennej i na stałe usadowi nas w ogonie ligowej stawki. Co gorsza, przystąpimy do tego meczu bez najlepszego strzelca Adama Setli, który dostał dzisiaj 4 żółtą kartkę w sezonie co wiąże się karą dyskwalifikacji w jednym spotkaniu.

TS Gwarek Tarnowskie Góry – KS Polonia Nysa 3:1 (2:1)

Bramki: Dawid Jarka 2′, 45′, 67′ – Setla 17′

 

Polonia: Charęza – Izydorczyk, Czabanowski, Błaszkiewicz, T. Kowalczyk – Ostrowski, Dro Narcisse, Nazar, Perkowski (74′ Bobiński), Mamis (74′ Danieluk) – Setla